Rozpoczął się proces beatyfikacyjny Franciszki Werner. “Żyła w czasach podobnych do naszych”

W Nysie otworzono proces beatyfikacyjny Franciszki Werner - współzałożycielki i drugiej przełożonej generalnej Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety. "Otrzymujemy znak, z którego możemy czerpać, z życia i cnót tej służebnicy Bożej w nasze życie, byśmy sprostali wielkiemu wyzwaniu, jakie jest dziś przed nami - obrony Ducha Bożego w Kościele i świecie, w naszych sercach i rodzinach" - powiedział biskup opolski Andrzej Czaja.

W bazylice św. Jakuba i św. Agnieszki w Nysie uroczyście rozpoczęto 24 listopada proces beatyfikacyjny Franciszki Werner, współzałożycielki i drugiej przełożonej generalnej Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety. W tym właśnie kościele służebnica Boża otrzymała sakrament chrztu, przystąpiła do sakramentu pokuty, przyjęła Pierwszą Komunię Świętą i sakrament bierzmowania.

Podczas pierwszej części uroczystości zaprzysiężeni zostali członkowie Komisji Historycznej, której zadaniem będzie zebranie i zbadanie dokumentacji dotyczącej życia kandydatki na ołtarze. W dalszej części zaprzysiężeni zostali biskup opolski oraz członkowie Trybunału Diecezjalnego. Postulatorka procesu, siostra Margarita Cebula CSEE przedstawiła sylwetkę służebnicy Bożej i przybliżyła duchowość matki Franciszki.

“Pielęgnacja opuszczonych chorych”

Franciszka Werner urodziła się 2 grudnia 1817 roku w Nysie. Jako 25-latka wspólnie z Matyldą Merkert i jej siostrą, Marią Luizą oraz Klarą Wolff zobowiązała się do bezpłatnej, zorganizowanej posługi osobom chorym i najbardziej potrzebującym. Utworzyły „Stowarzyszenie Szarych Sióstr pw. Serca Jezusowego dla pielęgnacji opuszczonych chorych”. 19 listopada 1850 wraz z Marią Luizą Merkert ponownie poświęciły się pielęgnacji chorych w Nysie, obierając za swoją patronkę św. Elżbietę Węgierską. 5 maja 1860 roku złożyła śluby zakonne we Wrocławiu.

Po śmierci matki Marii Luizy Merkert w 1873 roku Franciszka Werner została przełożoną generalną elżbietanek. W tym czasie założyła 11 placówek zakonnych. Za jej czasów Zgromadzenie liczyło prawie 700 sióstr w 96 domach.

7 lat bez nowych powołań

W okresie walki rządu pruskiego z Kościołem, czyli Kulturkampfu podjęła zdecydowane i odważne działanie w celu zachowania działalności zgromadzenia, „dotkliwie poszkodowanego” na skutek pruskiej ustawy (przez siedem lat nie wolno było przyjmować nowych członkiń). Matka Franciszka otwarcie mówiła o trudnościach nękających zgromadzenie, a nawet zwróciła się z osobistą prośbą o pomoc do cesarza Wilhelma I, do cesarzowej Augusty i do ministra kultury.

Zmarła w opinii świętości 14 grudnia 1885 roku w Nysie. W 1964 roku jej doczesne szczątki ekshumowano z Cmentarza Jerozolimskiego i przeniesiono do kościoła pw. św. Jakuba i św. Agnieszki w Nysie.

“Żyła w czasach podobnych do naszych”

To niewątpliwie ważny dzień. Nie tylko w krótkich dziejach Kościoła opolskiego, ale też bogatych dziejach sióstr elżbietanek i jakże bogatych dziejach chrześcijaństwa na Śląsku Opolskim. Wyrażam radość, że ten dzień nastąpił – mówił bp Andrzej Czaja.

Matce Franciszce Werner przyszło żyć w czasach do złudzenia podobnych do dzisiejszych. Jak sama zapisała, był to czas, kiedy duch świata podważał, a tu i tam niszczył porządek wprowadzony przez Boga na świat. Dziś jest bardzo podobnie. Otrzymujemy więc znak, z którego możemy czerpać, z życia i cnót tej służebnicy Bożej w nasze życie, byśmy sprostali wielkiemu wyzwaniu, jakie jest dziś przed nami – obrony Ducha Bożego w Kościele i świecie, obrony ładu Bożego w naszych sercach i rodzinach, i na ziemi Śląska Opolskiego – podkreślał biskup opolski.

“Prośmy o moc Bożego Ducha”

Weźmy z sobą tę myśl, niech ona nam towarzyszy. Za chwilę będziemy za ten dzień dziękować w liturgii, ale będziemy też prosić o moc Bożego Ducha, byśmy mogli postępować w procesie, a jednocześnie postępować w trudzie realizacji naszego powołania do świętości i do bycia mężnymi świadkami Chrystusa w dzisiejszych czasach – dodał biskup opolski, a następnie odmówił modlitwę o beatyfikację Matki Franciszki Werner.

Pozostaje nam postawić sobie pytanie, jak wrażliwość na ludzką biedę wprzęgnąć w konkretne czynienie dobra? Franciszka Werner pokazała już dwa wieki temu, że można. Heroiczność tę wyniosła z domu rodzinnego, nie przelękła się wyzwań, jakie niesie w każdej epoce zarówno historia elit, jak i zwykłych ludzi. Świadomie wybrała drogę niekiedy cierniową, ale wymodloną i oglądaną dzięki Bożemu światłu – powiedział w czasie swojej homilii bp gliwicki Jan Kopiec.


Modlitwa za wstawiennictwem Służebnicy Bożej Franciszki Werner

(do prywatnego odmawiania)

Boże, Ty napełniłeś serce Twojej służebnicy Franciszki, elżbietanki, przedziwną miłością i gorącym pragnieniem ulżenia ludziom we wszelkich cierpieniach duszy i ciała, prosimy Cię, udziel nam łaski jej beatyfikacji i spraw, abyśmy dla większej Twojej chwały i potwierdzenia świętości Twojej służebnicy, otrzymali to, o co prosimy. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu…

os, KAI, selzbietanki.com / Stacja7