Franciszek: będziemy sądzeni z miłości, nie z uczuć

"Będziemy sądzeni z miłości. Nie z uczuć, bynajmniej nie: z uczynków, ze współczucia, które staje się bliskością i troskliwą pomocą" - powiedział papież przed niedzielną modlitwą „Anioł Pański”. Franciszek nawiązał do czytań liturgicznych z uroczystości Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, która kończy rok liturgiczny.

Franciszek zaznaczył, że fragment z Ewangelii (Mt 25, 31-46), opisujący Sąd Ostateczny ukazuje nam Jezusa jako Pana dziejów, Króla wszechświata, Sędziego wszystkich. Jednak to Sędzia, który nie jest przerażającym królem, lecz pasterzem pełnym łagodności i miłosierdzia. Utożsamia się On nie tylko z królem-pasterzem, ale także z zagubionymi owcami, czyli z braćmi najmniejszymi i najbardziej potrzebującymi. Wskazuje, że kryterium sądu będzie konkretna miłość okazana lub odmówiona tym osobom.

Będziemy sądzeni z miłości. Nie z uczuć, bynajmniej nie: z uczynków, ze współczucia, które staje się bliskością i troskliwą pomocą – podkreślił Ojciec Święty.

 

 

Papież zaznaczył, że Bóg zapyta nas, czy staraliśmy się naśladować Jego styl pasterzowania. Poprośmy Dziewicę Maryję, aby nauczyła nas panować służąc. Matka Boża, wzięta do nieba, otrzymała od swego Syna koronę królewską, ponieważ wiernie podążała za Nim drogą miłości – jest pierwszą uczennicą. Uczmy się od niej, aby już od tej chwili wchodzić do królestwa Bożego przez bramę pokornej i wielkodusznej służby. I powróćmy do domu jedynie z tym zdaniem: Byłem tam obecny. Dziękuję, albo o mnie zapomniałeś – powiedział Franciszek na zakończenie swego rozważania.

PRZECZYTAJ: Symbole ŚDM przekazane do Portugalii. Diecezjalne ŚDM przeniesione

 

kh/KAI/Stacja7