Bp Markowski pokieruje radą ds. mediów. Warszawscy księża w gremiach Episkopatu

W czasie 392. zebrania plenarnego, 6 czerwca, w Zakopanem, biskupi dokonali wyborów do gremiów Konferencji Episkopatu Polski • Nominacje otrzymali księża Archidiecezji Warszawskiej - ks. Andrzeja Tuleja wybrano konsultorem Rady ds. Ekumenizmu, ks. Grzegorza Michalczyka Duszpasterzem Krajowym Środowisk Twórczych na trzecią pięcioletnią kadencję, ks. Piotra Mazurkiewicza asystentem kościelnym Wspólnoty Emmanuel na drugą trzyletnią kadencję, ks. Krzysztofa Tyliszczaka Naczelnym Kapelanem Związku Harcerstwa Polskiego działającego poza granicami Kraju • Bp Rafała Markowskiego wybrano nowym przewodniczącym Rady KEP ds. Środków Społecznego Przekazu •

Bp Markowski zastąpił na miejscu przewodniczącego Rady ds. Środków Społecznego Przekazu abp. Wacława Depo, metropolitę częstochowskiego. – Kościół nie może uciec od wysiłku komunikowania się ze społeczeństwem za pośrednictwem mediów – uważa nowy przewodniczący Rady KEP ds. mediów. – Nie mamy innej możliwości, bowiem procent tych którzy uczestniczą w niedzielnej Eucharystii, nieustannie spada. O ile kiedyś ambona była ważnym kanałem komunikacji, to dziś – kiedy praktykujących jest znacznie mniej – jej oddziaływanie radykalnie się zmniejsza. Jedyną więc drogą dla Kościoła jest dotarcie do społeczeństwa za pośrednictwem mediów – wyjaśnił bp Markowski.

Podkreśli, że „jeśli chodzi o kontakt Kościoła w Polsce z mediami, jest w tej sferze bardzo wiele do zrobienia, gdyż nie wszystkie możliwości są wykorzystywane”. Dodał, że w kontaktach z mediami „nie może być to kreowanie jakiegoś oczekiwanego, odległego od rzeczywistości wizerunku Kościoła, tylko ukazywanie jego prawdziwego obrazu, takiego, który sam może się obronić”.

– Stoimy przed ogromnym wyzwaniem, jakim jest obraz Kościoła w mediach – podkreślił biskup. Jego zdaniem obraz Kościoła jest bardzo zniekształcony, a są tego różne powody, także i błędy ze strony samego Kościoła. – Robimy wrażenie, jakbyśmy się bali mediów, robimy wrażenie jakbyśmy przed nimi uciekali. Często wydaje się nam, jakby można było wszystko przekazać za pomocą komunikatu z Konferencji Episkopatu, i to trzeba szybko zmienić – dodał.

Zdaniem bp. Markowskiego Kościół z uwagą powinien się przyglądać także ewolucji, jaka dokonuje się na rynku medialnym. Coraz bardziej maleje znaczenie słowa drukowanego, a więc prasy, na rzecz rozwoju przekazu za pośrednictwem internetu, i to musi zostać uwzględnione. – Oczywiście jest wciąż zapotrzebowanie na drukowane tygodniki, ale w ciągu najbliższych lat to zainteresowanie będzie pewnie spadać i Kościół musi odnaleźć się w tej sytuacji – wyjaśnił.

Bp Markowski powiedział, że zdaje sobie sprawę z trudności finansowych, jakie mają media katolickie, co jest zresztą normalne, gdyż media o charakterze misyjnym nigdzie nie utrzymają się w pełni samodzielnie. Nie widzę żadnych przeszkód, aby media katolickie, taj jak i inne dzieła Kościoła, były wspomagane finansowo i służyć temu winny różnorodne zbiórki – podkreślił.

Bp Markowski pytany, czy nie uważa, że biskupi powinni przejść specjalne szkolenia przygotowujące ich do współpracy z mediami, np. w zakresie sposobu wypowiadania się, odpowiedział, że „jak najbardziej tak, ale należy tu uwzględnić różnice pokoleniowe”. Jego zdaniem trudno będzie wysłać na takie szkolenia biskupów starszej daty, ale młodsi koniecznie powinni je odbyć.

Od 2016 roku bp Markowski przewodniczy Radzie KEP ds. Dialogu Religijnego oraz Komitetowi ds. Dialogu z Judaizmem.

KAI