Papież podczas modlitwy Anioł Pański: Nasz Pan jest Bogiem miłości i cierpliwości, nie zemsty

Papież pozdrowił Polaków obchodzących w kraju XVII Dzień Papieski ♦ Franciszek przypomniał, że w sobotę w Mediolanie został ogłoszony błogosławionym ojciec Arseniusz z Trigolo ♦ Papież: "Bóg nie mści się, czeka na nas, aby nas ukochać i przygarnąć do siebie"

Wielką nowością chrześcijaństwa jest to, że Pan, choć wielokrotnie rozczarował się do nas z powodu naszych błędów i grzechów, okazuje się bardzo cierpliwy, nie wycofuje swego Słowa i nie jest Bogiem zemsty. Przypomniał o tym Franciszek w rozważaniach przed niedzielną modlitwą Anioł Pański 8 października w Watykanie. Po ich wygłoszeniu, odmówieniu modlitwy maryjnej i udzieleniu zgromadzonym na Placu św. Piotra błogosławieństwa apostolskiego pozdrowił wszystkich tam obecnych, wymieniając m.in. Polaków z kraju i zagranicy oraz obchodzony dzisiaj w naszym kraju Dzień Papieski.

Oto polski tekst rozważań papieskich:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Liturgia dzisiejszej niedzieli proponuje nam przypowieść o dzierżawcach, którym gospodarz powierza założoną przez siebie winnicę, a następnie odchodzi (por. Mt 21, 33-43). W ten sposób zostaje wystawiona na próbę lojalność tych rolników: powierzono im winnicę, której powinni strzec, sprawić, by wydała owoce i przekazać zbiór gospodarzowi. Kiedy nadszedł czas winobrania, pan posłał swoje sługi, aby zebrali owoce. Ale dzierżawcy winnicy przyjmują postawę zaborczą: uważają siebie nie jedynie za zarządców, ale raczej za właścicieli i odmawiają przekazania zbiorów. Znęcają się nad sługami, aż po zabicie ich. Gospodarz wykazuje wobec nich cierpliwość: posyła innych służących, liczniejszych niż za pierwszym razem, ale wynik jest taki sam. W końcu postanowił wysłać swojego syna; ale owi dzierżawcy, niewolnicy zachłannego zachowania, zabijają także syna.

Opowieść ta ukazuje w sposób alegoryczny wyrzuty, jakie czynili prorocy w dziejach Izraela. Jest to historia, która dotyczy także nas: mowa w niej o przymierzu, jakie Bóg zechciał zawrzeć z ludzkością i do udziału w którym powołał również nas. Jednakże te dzieje przymierza, jak każda historia miłości, mają swoje chwile pozytywne, ale są również naznaczone zdradą i odrzuceniem. Aby zrozumieć, jak Bóg Ojciec odpowiada na odrzucenia, sprzeczne z Jego miłością i Jego propozycją przymierza, fragment ewangeliczny wkłada w usta gospodarza winnicy pytanie: „Kiedy właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?” (w. 40). Pytanie to podkreśla, że rozczarowanie Boga z powodu niegodziwego postępowania ludzi nie jest Jego ostatnim słowem! Widać w tym wielką nowość chrześcijaństwa: Boga, który, choć rozczarowany naszymi uchybieniami i grzechami, nie cofa swego słowa, nie wycofuje się, a zwłaszcza nie szuka pomsty!

Bracia i siostry, Bóg nie mści się, czeka na nas, aby nas ukochać i przygarnąć do siebie. Przez „odrzucone kamienie” – a Chrystus jest pierwszym kamieniem odrzuconym przez budujących – przez sytuacje słabości i grzechu Bóg nadal wprowadza do obrotu „nowe wino” ze swojej winnicy, czyli miłosierdzie. To jest to nowe wino – miłosierdzie. Jest tylko jedna przeszkoda wobec nieustępliwej i czułej woli Boga: nasza arogancja i nasza zarozumiałość, która czasami staje się nawet przemocą! W obliczu tych postaw i tam, gdzie nie rodzą się owoce, Słowo Boże zachowuje całą swoją siłę wyrzutu i przestrogi: „Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce” (w. 43).

Pilna konieczność odpowiedzenia dobrymi owocami na wezwanie Pana, który wzywa nas, byśmy stali się Jego winnicą, pomaga nam zrozumieć, co jest w chrześcijaństwie nowego i oryginalnego. Jest ono nie tyle sumą przepisów i norm moralnych, ile przede wszystkim propozycją miłości, którą Bóg przez Jezusa uczynił i nadal czyni wobec ludzkości. Jest to zaproszenie do wejścia w tę historię miłości, stając się żywą i otwartą winnicą, bogatą w owoce i nadzieję dla wszystkich. Winnica zamknięta może stać się dziką i rodzić cierpkie grona. Jesteśmy powołani, by wyjść z winnicy, aby oddać się na służbę braciom, którzy nie są z nami, aby potrząsnąć sobą nawzajem i dodać sobie otuchy, żeby przypomnieć nam o tym, że musimy być winnicą Pańską w każdym środowisku, nawet tym najbardziej odległym i uciążliwym.

Drodzy bracia i siostry, przyzywajmy wstawiennictwa Najświętszej Maryi Panny, aby nam pomagała być wszędzie, zwłaszcza na obrzeżach społeczeństwa, winnicą, którą zasadził Pan dla dobra wszystkich i przynosić wino miłosierdzia Pańskiego.

Po odmówieniu modlitwy i udzieleniu zebranym na Placu św. Piotra błogosławieństwa apostolskiego Ojciec Święty jeszcze raz zwrócił się do wszystkich:

Drodzy bracia i siostry,

Wczoraj w Mediolanie został ogłoszony błogosławionym ojciec Arseniusz z Trigolo (w świecie Giuseppe Migliavacca) – kapłan z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów i założyciel Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Maryi Panny Pocieszycielki. Wysławiajmy Pana za tego pokornego Jego ucznia, który nawet w przeciwnościach i próbach – a było ich wiele – nigdy nie utracił nadziei.

Pozdrawiam serdecznie was wszystkich, pielgrzymów, zwłaszcza rodziny i grupy parafialne, przybyłe z Włoch i z różnych części świata. Szczególnie wiernych z Australii, Francji i Słowacji, a także z Polski, którzy łączą się duchowo ze swymi rodakami obchodzącymi dzisiaj Dzień Papieski.

Serdecznie pozdrawiam grupę z Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Città della Pieve, której towarzyszy kardynał Gualtiero Bassetti: Drodzy bracia i siostry, zachęcam was do dalszego kroczenia z radością drogą wiary, pod opiekuńczym i czułym spojrzeniem naszej niebieskiej Matki: jest Ona naszym schronieniem i naszą nadzieją! Idźcie naprzód!

Pozdrawiam wiernych z Grumo Appula, skautów z Gioiosa Ionica, chór parafialny Siror (Trydent) i kandydatów do bierzmowania z San Teodoro (Sardynia).

Wszystkim wam życzę dobrej niedzieli. I proszę nie zapominajcie modlić się za mnie. Smacznego obiadu i do zobaczenia!

KAI