Franciszek do licealistów: uwolnijcie się od telefonu!

Uwolnijcie się od telefonu komórkowego, zerwijcie z tym nałogiem! - tymi słowami zwrócił się dziś do rzymskich licealistów papież Franciszek.

Na spotkanie z Franciszkiem przybyli w sobotę 13 kwietnia uczniowie i nauczyciele Liceum Viscontiego, które mieści się w pojezuickim Kolegium Rzymskim. Jednym z absolwentów tej szkoły był św. Alojzy Gonzaga, do postaci którego papież nawiązał w swoim przemówieniu do licealistów. Przypomniał, że jest on patronem młodzieży, a niektóre elementy jego życia są aktualne również dzisiaj. Szczególnie papież podkreślił tu umiejętność podejmowania ważnych decyzji. Zauważył, że aby brać przykład ze św. Alojzego, trzeba nauczyć się słuchać własnego sumienia, a także zabiegać o przestrzenie ciszy we własnym życiu.

– Nie bójcie się ciszy, samotności. Nie na zawsze, bo to nie jest dobre, ale wygospodarujcie sobie chwile samotności, ciszy. Nie bójcie się ciszy, nie bójcie się na przykład pisać dziennik w ciszy. Nie bójcie się trudności i oschłości, które mogą wiązać się z ciszą. «Ależ to nie dla mnie – powie ktoś – cisza mnie nudzi». Być może, że na początku tak będzie, ale potem stopniowo, jak będziesz wchodził w siebie, w ciszę, nie będziesz już znudzony – mówił Franciszek.

W tym kontekście wspomniał właśnie o zagrożeniu uzależnieniem od telefonu komórkowego.

– Wyzwólcie się z uzależnienia od telefonu komórkowego, proszę was! Słyszeliście na pewno o dramacie uzależnień. Uzależnienie od hałasu. Kiedy nie ma zgiełku, nie czuję się dobrze. I tyle innych uzależnień. To od telefonu jest bardzo subtelne, bardzo. Bo telefon to wielka pomoc, to postęp. Trzeba go używać i ważne jest, by wszyscy potrafili z niego korzystać. Ale kiedy stajesz się niewolnikiem telefonu, tracisz wolność. Telefon ma służyć komunikacji, bo to jest piękne. Ale miejcie się na baczności przed tym narkotykiem, bo telefon to narkotyk. Niesie niebezpieczeństwo, że komunikacja zredukuje się do prostych wiadomości. Celem życia nie są wiadomości, lecz komunikacja. Pamiętajmy o tym, co pisał św. Augustyn: in interiore homine habitat veritas – we wnętrzu człowieka mieszka prawda. Szukaj jej. Dotyczy to wszystkich, wierzących i niewierzących. Wszyscy mamy wnętrze. Tylko w wewnętrznej ciszy można przyjąć głos sumienia i odróżnić go od głosów egoizmu i hedonizmu – mówił Franciszek.

Nawiązując ponownie do postaci św. Alojzego, papież zwrócił uwagę, że młodzi mogą od niego nauczyć się uczyć kochania sercem czystym i wolnym. – Ważne jest w tym zachowanie poczucia wstydu i wierności. Nie zabrudźcie waszej miłości – apelował papież.

– Kochać, ale z zachowaniem poczucia wstydu, nie wulgarnie. I pozostać wiernym w miłości. Miłość to nie zabawka. To najpiękniejszy z Bożych darów. Umiejętność kochania. Bóg jest miłością i dał nam tę umiejętność kochania. Nie zabrudźcie miłości wulgarnością bezwstydności i niewiernością. Kochać w sposób czysty, ale na całość! Kochać sercem wielkim każdego dnia! (…) Z wiernością i poczuciem wstydu. Poczucie wstydu związane jest z wrażliwym sumieniem, które chroni godność osoby i autentyczną miłość, aby nie banalizować języka ciała. Wierność natomiast, wraz z szacunkiem dla drugiego, jest nieodzownym wymiarem każdej prawdziwej miłości, bo uczuciami nie wolno się bawić – mówił.

ad, Vatican News/Stacja7