Abp Polak w radiu Zet: „Empatii nie da się wyszkolić”

Najbardziej w filmie Sekielskiego przeżyłem momenty konfrontacji ofiar ze sprawcami, bo wcześniej nie byłem ich świadkiem - przyznał abp Wojciech Polak w rozmowie z Radiem Zet 15 maja.

Delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży był gościem porannej rozmowy na żywo w studiu Radia Zet.

Dziennikarka zapytała abp. Polaka, dlaczego nie zgodził się wystąpić w filmie braci Sekielskich. – Wolałem nie wypowiadać się o tym, czego wcześniej nie widziałem, nie komentować tego, czego nie znam. Gdybym miał się ogólnie w nim wypowiedzieć o tym, co robimy w sprawie walki z pedofilią to co innego. Film zawierał jednak konkretne świadectwa, których nie znałem – wyjaśnia Prymas Polski.

Spytała także o to, czy odbiera ten film jako atak na Kościół. – W żadnym razie to nie jest atak na Kościół, wręcz przeciwnie, jeden z kolejnych elementów który pomoże nam w naszych zmaganiach – powiedział.

Padło również pytanie o to, czy jego zdaniem dziś cały Episkopat powinien podać się do dymisji – jak tego oczekuje część opinii publicznej. – Gremialnie nie byłoby to teraz uzasadnione, choć na pewno wszystkie sprawy muszą być wyjaśnione, musi nastąpić wśród nas zmiana mentalności. Ten film może pomóc w takiej zmianie – powiedział abp Polak.

Przyznał, że gdy oglądał w filmie sposób, w jaki delegaci biskupów przyjmowali od ofiar zgłoszenia, zwrócił uwagę, że robili to bardzo niewłaściwie. – Dziś, oprócz przeproszenia ofiar za to, że zostali tak potraktowani zastanawiam się również, jak ja mogę im konkretnie pomóc – powiedział. Dodał, że ważne jest tu dalsze szkolenie diecezjalnych delegatów przez Centrum Ochrony Dziecka, choć wiadomo, że „empatii nie da się wyszkolić”.

Zapytany o komentarz do filmu abp. Głodzia prymas przyznał, że „ja bym takich sądów nie wypowiadał o tym, czego nie widziałem”. – Byłoby dziś dobrze, gdyby abp Głódź opowiedział na jakim etapie postępowania są sprawy ofiar z archidiecezji gdańskiej pokazane w tym filmie – przyznał.

Gdy dziennikarka pytała o konkretny plan naprawczy w Kościele w Polsce, dotyczący postępowania w przypadkach pedofilii, wymienił m.in. spotkanie czerwcowe z abp. Scicluną, wcześniej zajmującym się sytuacją Kościoła w Chile oraz dalsze szkolenie diecezjalnych delegatów i kuratorów. – Każdy ksiądz pracujący z dziećmi i młodzieżą jest teraz na bieżąco monitorowany – powiedział.

ad/Stacja7