300 topazów i 105 pereł. Nowe korony nałożone na obraz Matki Bożej Częstochowskiej

To ważny etap w jubileuszowym świętowaniu 300-lecia koronacji Jasnogórskiego Wizerunku ♦ Diademy są repliką pierwszych papieskich koron ofiarowanych Maryi w 1717 r. przez papieża Klemensa XI, skradzionych w 1909 r. ♦ Paulini: korony dopełnieniem inicjatywy duszpasterskiej „Żywa Korona Maryi”

Aż 300 niebieskich topazów, 105 prawdziwych pereł, 12 mieniących się złotych gwiazd i wiele innych elementów jubilerskich, wszystko ręcznie robione znalazło się na nowych koronach dla Matki Bożej Częstochowskiej. Diademy to replika pierwszych papieskich koron ofiarowanych przez Klemensa XI dokładnie 300 lat temu. Autorem współczesnych koron jest Michele Affidato, mistrz złotnictwa z włoskiego Crotone.

– Wykonanie koron było jak piękna bajka – wyznał artysta. Podkreślił, że jest ono owocem spotkań ze św. Janem Pawłem II, z którym wiele rozmawiał również o Matce Bożej Jasnogórskiej. – Maryja Częstochowska jawiła mi się jako Ta, która niesie w sobie orędzie pokoju. Kiedy tu przybyłem pomyślałem, że w roku jubileuszowym mógłbym wykonać jakiś dar dla Madonny i tak po rozmowach z paulinami zrodził się pomysł przygotowania koron – powiedział złotnik.

Michele Affidato podkreślił, że ma nadzieję, że „Matka Boska w momencie tak trudnym dla świata ogarniętego wojnami będzie nas bezpiecznie prowadziła przez życie”.

Artysta wyraził przekonanie, że korony ufundowane przez diecezję Crotone, z której pochodzi, przyczynią się do jeszcze większego zbliżenia się dwóch sanktuariów, gdzie króluje Maryja: Jasnej Góry i Capocolonna. W sanktuarium Madonna di Capocolonna od XII wieku, podobnie jak w Częstochowie, czczony jest obraz Matki Bożej.

– To dla mnie wielki honor, że mogłem włączyć się w to jubileuszowe świętowanie – podkreślił złotnik. – Tymi koronami nie upiększyłem Matki Bożej, bo Ona była już piękna, ale mam nadzieję, że te korony dodały Jej blasku – powiedział Michele Affidato.

Prace nad wykonaniem repliki koron trwały w sumie 3 lata. Najbardziej intensywne były ostanie cztery miesiące. Jak powiedział o. Stanisław Rudziński, kurator jasnogórskich zbiorów sztuki wiele czasu zajęło samo przygotowanie projektu koron. – Znamy korony klemensowskie z fotografii z początku XX wieku oraz z kopii, które były masowo wykonywane na różnym poziomie artystycznym. Na najwyższym poziomie jest kopia Józefa Chełmońskiego z 1903 r. , gdzie doskonale widzimy nie tylko korony, ale ich blask i kolor. To ona posłużyła do wykonania repliki. O. Rudziński podkreśla, że w nowych koronach jest pewien element autorski artysty, ale są one „bardzo zbliżone do tych ofiarowanych przez papieża w 1717 r.”. Różnią się one np. ilością gwiazd w koronie Maryi. W koronach Klemensa XI było ich dziewięć, tu mamy 12 gwiazd, trzy dodane jako symbol Trójcy Świętej.

Kurator zbiorów sztuki podkreśla także, że korony są doskonale dopasowane do Obrazu. – Co do milimetra rysowaliśmy szkice, robiliśmy kilka przymiarek i mam nadzieję, że znajdą one swoje wspaniałe miejsce na Cudownym Wizerunku.

Nowe korony wykonane z 18 karatowego złota i srebra laminowanego złotem, zostały nałożone na Obraz w nocy 27 lipca. Kaplica Matki Bożej zostałaa zamknięta dla pielgrzymów. Uroczyste odsłonięcie Obrazu miało miejsce rano 28 lipca, w pierwszą rocznicę pielgrzymki papieża Franciszka na Jasną Górę.

Jak zwykle odsłonięcie poprzedziła fanfara królewska skomponowana specjalnie na cześć Maryi Królowej Polski. Melodia królewskiego hejnału sięga czasów Wazów i jest trwałą pozostałością jasnogórskiej kapeli. Ceremonia ta przypomina pielgrzymom, że przeżywają swoje duchowe spotkanie z Maryją, która jest w szczególny sposób obecna jako Matka i Królowa.

Po uroczystej ceremonii odsłonięcia Obrazu rozpoczęła się dziękczynna Msza św. pod przewodnictwem abp. Wacława Depo metropolity częstochowskiego, za pielgrzymkę papieża Franciszka na Jasną Górę.

KAI